Kwasy na trądzik: azelainowy, salicylowy, migdałowy

Do cery trądzikowej najczęściej stosuje się cztery kwasy: salicylowy (BHA, 0,5 do 2%) rozpuszcza zalegający łój w porach i działa na zaskórniki, azelainowy (15 do 20%) łagodzi stan zapalny i przebarwienia, migdałowy (5 do 10%) jest najłagodniejszy i dobry na ślady pozapalne, a glikolowy (do 10% w domu) wygładza teksturę skóry. Kwasy wprowadza się pojedynczo, 2 do 3 razy w tygodniu, zawsze z filtrem SPF w ciągu dnia.

Jakie kwasy na trądzik i który do czego

Zanim wybierzesz konkretny produkt, warto rozdzielić kwasy nie po nazwie, tylko po tym, na jaki problem realnie działają. Poniższa tabela to skrót, do którego wracaj przy czytaniu etykiet.

KwasTypGłówne działanieStężenie domoweDla kogo
SalicylowyBHArozpuszcza czop łojowy w porach, działa na zaskórniki0,5 do 2%skóra tłusta, zaskórnikowa
Azelainowydikarboksylowyprzeciwzapalne, przeciwbakteryjne, rozjaśnia przebarwieniado ok. 20%zmiany zapalne, przebarwienia, ciąża
MigdałowyAHAłagodne złuszczanie, dobra tolerancja5 do 10%skóra wrażliwa, przebarwienia pozapalne (PIH)
GlikolowyAHAmocniejsze złuszczanie, wygładza teksturędo ok. 10%skóra z nierówną teksturą i płytkimi bliznami

Kwasy różnią się nie tylko mocą, ale też tym, gdzie w skórze pracują. Salicylowy schodzi w głąb pora, azelainowy działa na proces zapalny i na komórkę barwnikową, a AHA pracują na powierzchni naskórka. Dlatego zestawienie ich w jednej rutynie rzadko ma sens, a wybór jednego, najwyżej dwóch, zwykle daje więcej niż komplet czterech.

Kwas salicylowy (BHA)

Kwas salicylowy jako jedyny z tej czwórki jest rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki czemu wnika bezpośrednio w wypełniony sebum por i rozpuszcza czop od środka, zamiast działać tylko na powierzchni naskórka. Ma też działanie keratolityczne (reguluje złuszczanie) i przeciwzapalne, dlatego najlepiej sprawdza się przy trądziku zaskórnikowym i łagodnym zapalnym, na skórze tłustej i mieszanej.

Standardowe stężenie dostępne bez recepty to 0,5 do 2%, w formie tonika, żelu lub preparatu punktowego na pojedynczą zmianę. Znaczenie ma też pH formuły, bo kwas salicylowy pracuje najlepiej przy pH 3 do 4. Toniki z kwasem salicylowym można stosować częściej niż mocniejsze kwasy złuszczające, ale to wciąż aktyw, nie kosmetyk „do codziennego mycia”.

Formy nie są sobie równe. Toniki i płyny bez spłukiwania zostają na skórze i działają najdłużej, więc to od nich zwykle warto zaczynać. Żele myjące z kwasem salicylowym kontaktują się ze skórą tylko przez chwilę podczas mycia, dlatego działają łagodniej i nadają się na co dzień nawet przy wrażliwszej cerze. Preparaty punktowe w wyższym stężeniu mają sens na pojedynczą, świeżą zmianę, nie na całą twarz. Ostrożności wymaga skóra bardzo sucha lub uczulenie na salicylany (w tym na aspirynę) — w obu przypadkach lepszym wyborem bywa kwas azelainowy albo migdałowy, opisane niżej.

Kwas azelainowy

Kwas azelainowy działa inaczej niż BHA. Nie tyle złuszcza, co gasi stan zapalny i ogranicza rozwój bakterii Cutibacterium acnes, a dodatkowo hamuje enzym tyrozynazę, który odpowiada za powstawanie przebarwień pozapalnych. To dlatego sprawdza się najlepiej przy grudkach, krostkach i śladach, które po nich zostają, a mniej przy samych zaskórnikach, gdzie mocniej działa BHA.

Kosmetyki OTC zawierają zwykle 5 do 20% kwasu azelainowego, preparaty lecznicze na receptę 15 do 20%. Efekt na sam trądzik widać zwykle po około 4 tygodniach regularnego stosowania, a na przebarwienia i zaczerwienienie trzeba czekać dłużej, bliżej 3 miesięcy. To jeden z kwasów, przy których cierpliwość naprawdę się opłaca. Badanie pilotażowe kwasu azelainowego w piance 15% u pacjentów z umiarkowanym do ciężkiego trądziku pokazało po 16 tygodniach poprawę o co najmniej jeden stopień w skali oceny globalnej u 84% badanych, a 63% osiągnęło skórę ocenioną jako czysta lub prawie czysta (badanie na PubMed).

Kwas azelainowy jest uznawany za bezpieczny w ciąży i karmieniu piersią (pod nadzorem lekarza) i nie zwiększa wrażliwości skóry na słońce, więc można go stosować przez cały rok. To wyróżnia go na tle AHA i BHA, które w sezonie wysokiego nasłonecznienia wielu osobom trzeba ograniczać. Zastrzeżenie jest właściwie jedno, dotyczy równoczesnej terapii z retinoidami i wraca w sekcji o wprowadzaniu kwasów. Blizny i przebarwienia, które zostają po trądziku nawet po ustąpieniu stanu zapalnego, opisujemy szerzej w artykule o bliznach po trądziku.

Kwas migdałowy i inne AHA

Kwas migdałowy ma znacznie większą cząsteczkę niż pozostałe popularne AHA, dzięki czemu wolniej penetruje skórę i działa łagodniej. To dobry punkt wyjścia dla cery wrażliwej i przy przebarwieniach pozapalnych (PIH), gdzie mocniejsze złuszczanie mogłoby tylko podtrzymać podrażnienie. Wśród AHA wyróżnia się też najsilniejszym działaniem przeciwbakteryjnym. W stężeniu 5% głównie nawilża i delikatnie złuszcza, w wyższym (10%+) stosuje się go już celowo na starsze ślady potrądzikowe.

Badanie z udziałem 60 pacjentów z trądzikiem zapalnym, stosujących dermokosmetyki z 5% i 10% kwasem migdałowym przez 2 miesiące, wykazało stopniową poprawę w obu grupach: mniej krostek, grudek zapalnych i zaskórników, przy porównywalnej skuteczności obu stężeń i dobrej tolerancji (Przegląd Dermatologiczny, 2015). Innymi słowy, nawet niższe, łagodniejsze stężenie realnie działa i nie trzeba od razu sięgać po najmocniejszy wariant.

Kwas glikolowy ma z kolei najmniejszą cząsteczkę spośród opisywanych tu AHA, więc penetruje głębiej i złuszcza mocniej. To on najlepiej sprawdza się przy poprawie tekstury skóry i płytkich bliznach potrądzikowych, bo stymuluje produkcję kolagenu. W domu stosuje się go zwykle do 10%, w gabinecie znacznie wyżej.

Na drugim końcu skali są PHA, na czele z kwasem laktobionowym. Mają największe cząsteczki, więc złuszczają najpowierzchowniej i najrzadziej podrażniają, dodatkowo wiążąc wodę w naskórku. To opcja dla skóry, która nie toleruje nawet kwasu migdałowego, ale też najwolniejsza, jeśli chodzi o widoczny efekt.

Stężenia domowe vs gabinetowe

Stężenia dostępne w kosmetykach do domowego stosowania i te używane w gabinecie kosmetologicznym czy dermatologicznym to dwa różne światy, mimo że chodzi o te same substancje. W domu bezpiecznie stosuje się kwas salicylowy do 2%, azelainowy do około 20% i kwasy AHA (migdałowy, glikolowy) zwykle do 10%. W gabinecie, pod kontrolą specjalisty, stężenia peelingów chemicznych sięgają 20 do 70%. Dotyczy to głównie kwasu glikolowego, migdałowego i kwasu TCA.

Różnica nie jest tylko kosmetyczna. Peeling gabinetowy w wysokim stężeniu potrafi realnie spłycić blizny i przebarwienia w kilku zabiegach, tam gdzie domowa pielęgnacja działa wolniej, ale też bezpieczniej, bez ryzyka poparzenia chemicznego czy przebarwień pozapalnych po zbyt agresywnym zabiegu wykonanym samodzielnie. Do gabinetu warto iść, gdy domowe stężenia przestają wystarczać (utrzymujące się blizny, wyraźna nierówna tekstura) albo gdy chcesz przyspieszyć efekt pod nadzorem, a nie eksperymentować z coraz wyższym % na własną rękę [DO UZUPEŁNIENIA: link do /peeling-na-tradzik/ po publikacji tego artykułu].

W praktyce zabiegi gabinetowe wykonuje się seriami, zwykle 4 do 6 peelingów co 2 do 4 tygodnie, nie jednorazowo. Po zabiegu w wyższym stężeniu skóra może być przez kilka dni zaczerwieniona i delikatnie łuszcząca się, więc rekonwalescencję trzeba wliczyć w plan, zwłaszcza przed ważnym wydarzeniem. Niższe stężenia (do około 30 do 35%) w większości krajów mogą wykonywać kosmetolodzy, natomiast najwyższe stężenia i kwas TCA to procedury zarezerwowane dla gabinetów dermatologicznych, ze względu na ryzyko powikłań przy złym doborze skóry pacjenta. Koszt pojedynczego zabiegu jest wyższy niż miesiąc domowej pielęgnacji, ale rozłożony na kilka miesięcy bywa uzasadniony, gdy cel to konkretny problem (blizny, uporczywe przebarwienia), a nie ogólna profilaktyka, do której wystarcza rutyna domowa.

Jak wprowadzać kwasy

Kwasy wprowadza się jeden na raz, wieczorem, na oczyszczoną i suchą skórę. Toniku ani żadnego innego produktu nie nakłada się pomiędzy myciem a kwasem, bo warstwa wilgoci zmienia jego działanie. Kwas idzie bezpośrednio na skórę, dopiero po nim reszta rutyny. Na start wystarczą 2 do 3 aplikacji w tygodniu, a częstotliwość zwiększa się dopiero po 2 do 4 tygodniach, gdy skóra się przyzwyczai. Po kwasie zawsze krem nawilżający, a w dzień obowiązkowo filtr SPF, niezależnie od tego, który kwas stosujesz. Szerzej o kolejności produktów piszemy w tekście o pielęgnacji cery trądzikowej krok po kroku.

Najczęstsze nieporozumienie, jakie widzę w pytaniach czytelniczek o kwasy, dotyczy właśnie procentów na etykiecie. Wyższy nie znaczy skuteczniejszy, bo o realnym działaniu decydują też forma produktu, pH formuły i to, jak długo kwas zostaje na skórze. Dobrze sformułowane 5% potrafi zadziałać lepiej niż źle dobrane 10%, a przy okazji nie kosztuje tygodnia podrażnienia.

Mocnego kwasu (BHA, AHA) nie łączy się tego samego wieczoru z retinoidem, bo oba są aktywne i razem częściej podrażniają, niż wzmacniają efekt. Bezpieczniej rozdzielić je na różne dni albo, jeśli koniecznie chcesz stosować oba, na różne pory (kwas wieczorem, retinoid następnego dnia). Kwas azelainowy jest tu wyjątkiem łagodniejszym dla skóry, ale i przy nim lepiej zachować rozsądny odstęp od retinoidu.

Najczęstsze błędy

Kilka nawyków realnie opóźnia efekt albo prowadzi do podrażnienia zamiast poprawy:

  • za wysokie stężenie na start, czyli 10% AHA albo 2% BHA od razu, zamiast zacząć od niższego stężenia i obserwować reakcję skóry;
  • codzienne peelingi kwasowe, choć kwas to nie kosmetyk do stosowania każdego dnia, nawet ten łagodny migdałowy;
  • mieszanie kilku kwasów naraz, bo trzy różne kwasy w jednej rutynie to trzy razy większe ryzyko podrażnienia i brak informacji, który z nich w ogóle działa;
  • brak nawilżenia i SPF, przez co kwas bez kremu po aplikacji i bez filtra rano szybciej przesusza skórę i naraża na przebarwienia pozapalne;
  • peeling na aktywny stan zapalny, gdzie mocny kwas na świeżą, zaognioną zmianę raczej podrażni ją dodatkowo, niż przyspieszy gojenie;
  • domowy „frosting”, czyli białe, szkliste plamy pojawiające się w trakcie zabiegu. W warunkach domowych to sygnał, że kwas zadziałał za głęboko, nie dowód skuteczności, i powód, żeby natychmiast zmyć preparat.

Ten artykuł zawiera linki afiliacyjne. Jeśli klikniesz i kupisz produkt, możemy otrzymać prowizję, bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.

Z apteki, do wypróbowania po kolei, a nie wszystkiego naraz: tonik z kwasem salicylowym na zaskórniki, serum z kwasem azelainowym na zmiany zapalne i przebarwienia, peeling lub serum z kwasem migdałowym dla wrażliwej skóry [DO UZUPEŁNIENIA: konkretne linki afiliacyjne apteczne, program jeszcze nieuruchomiony, patrz config/ustawienia.md].

Kwasy a rodzaj problemu

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, prostszy punkt wyjścia niż nazwa kwasu to Twój konkretny problem:

  • zaskórniki i skóra tłusta → kwas salicylowy (BHA);
  • grudki i krostki, aktywny stan zapalny → kwas azelainowy;
  • przebarwienia i ślady po zmianach → kwas azelainowy w połączeniu z migdałowym;
  • szorstkość skóry i płytkie blizny potrądzikowe → kwas glikolowy;
  • skóra bardzo wrażliwa, reagująca na każdy aktyw → PHA, np. kwas laktobionowy.

Kwasy to jednak tylko jeden element układanki, obok oczyszczania, nawilżania i, przy cięższych postaciach, leczenia. Dobór kosmetyków wg pełnego składu, nie tylko wg nazwy kwasu na etykiecie, opisujemy szerzej w artykule o kosmetykach na trądzik. Szerszy obraz tego, skąd bierze się trądzik i jakie metody wchodzą w grę poza samą pielęgnacją, znajdziesz w przewodniku po trądziku. Jeśli po kilku miesiącach konsekwentnego stosowania odpowiednio dobranego kwasu problem się nie zmniejsza, to sygnał, żeby skonsultować dalsze leczenie z dermatologiem, a nie zwiększać stężenie na własną rękę.

FAQ

Jaki kwas jest najlepszy na trądzik? Przy zaskórnikach i skórze tłustej najlepiej sprawdza się kwas salicylowy, przy zmianach zapalnych i przebarwieniach kwas azelainowy, a dla wrażliwej skóry najbezpieczniejszy start to kwas migdałowy.

Jaki kwas na blizny i przebarwienia po trądziku? Na przebarwienia najlepiej działają kwas azelainowy i migdałowy, a na płytkie blizny i nierówną teksturę kwas glikolowy. Głębsze blizny wymagają już zabiegów, nie samej pielęgnacji domowej.

Jak często stosować kwasy na trądzik? Na start 2 do 3 razy w tygodniu, wieczorem, zwiększając częstotliwość dopiero po 2 do 4 tygodniach, w zależności od tolerancji skóry.

Czy można łączyć kwasy z retinolem? Tak, ale najlepiej w różne dni albo o różnych porach dnia. Łączenie ich w tej samej aplikacji zwiększa ryzyko podrażnienia bez dodatkowej korzyści.

Czy kwasy na trądzik wysuszają skórę? Mogą, zwłaszcza na początku i przy zbyt częstym stosowaniu bez odpowiedniego nawilżenia. Badanie 21-dniowe nad żelem z kwasem salicylowym pokazało jednak, że przy prawidłowym stosowaniu nawilżenie naskórka może nawet wzrosnąć (o 40,5%), a przeznaskórkowa utrata wody spadła o 49,26% (badanie na PMC). Kluczowe jest więc dopasowanie stężenia i częstotliwości, nie sam fakt stosowania kwasu.

Przewijanie do góry